Bajeczki Bajeczki Bajeczki Bajeczki Bajeczki


Żółw i skowronek


Razu jednego w południe gorące
Żółw na ląd wyszedł, sztywno zadarł głowę
i z rozkoszą wdychając powietrze majowe,
za miłe ciepło błogosławił słońce
Ale, że senny, więc przymyka oczy i, rozmarzony,
coraz wolniej dysze.....
Gdy nagle śpiew Skowronka mąci słodką ciszę
I budzi go z uśpienia.
Żółw nadstawia ucha
I słucha.
Ptak drobniutkim szczebiotem dziwne rzeczy prawi:
O chmurce białej, co każdego rana,
w blaski szlachetne odziana,
u krańca nieba się bawi...
O ciemnych falach tej olbrzymiej wody,
w której co wieczór gaśnie żar słoneczny...
O wielkiej górze, z której blask odwieczny
W dal rozrzucają nie stopione lody...

Wtem ziewnął słuchacz i rzekł kurcząc szyję:
Blaga... Żaden żółw tego nie widział, jak żyje...


Benedykt Hertz


Bajeczki Bajeczki Bajeczki Bajeczki Bajeczki


Poprzedni wiersz *Spis wierszy*