Bajeczki Bajeczki Bajeczki Bajeczki Bajeczki


Piegozbyt


Przy ulicy Piegowatej
jest Piegozbyt - taki urząd,
w którym co dzień rozpatrują
różnych podań bardzo dużo.
Bo kto chce mieć własne piegi
- duże, średnie albo tycie -
ten podanie w sprawie piegów
musi złożyć w Piegozbycie.
Piegowaty pan referent
z piegowatą referentką
odczytują stosy podań,
decydując bardzo prędko:
- Dla biedronek z Białobrzegów
trzeba wysłać tysiąc piegów,
żeby nawet te ze żłobka
mogły piegi mieć i kropka.
- Indykowi się przyznaje
piegi dla indyczych jajek,
bo indyczka sobie życzy
mieć na jajkach wzór indyczy.
- Muchomory w białych getrach
białych piegów chcą pół metra,
bo przywykły nosić latem
kapelusze piegowate.
- Nowych piegów dwa hektary
muszą dostać jaguary,
bo te stare to im tygrys
na przednówku z futra wygryzł.
- Mąż dla żony swej żyrafy
modnych piegów chce dwie szafy,
bo żyrafa łka od środy,
że jej piegi wyszły z mody...
Piegowaty pan referent
w towarzystwie referentki
przydzielają wszystkim hojnie
piegi - kropki, piegi - cętki,
w różnych wzorach i kolorach,
duże, średnie oraz tycie,
więc jeżeli chcesz mieć piegi -
złóż podanie w Piegozbycie.

Wanda Chotomska


Bajeczki Bajeczki Bajeczki Bajeczki Bajeczki


Poprzedni wiersz *Spis wierszy* Następny wiersz