Bajeczki Bajeczki Bajeczki Bajeczki Bajeczki


Mucha


Chwaliła się kiedyś mucha
Głośno krzycząc wszędzie,
Że nad gust jej znakomity,
Lepszego nie będzie.

Na poparcie, że gust jej jest
Mocno wyszukany,
Przytoczyła, że tak twierdzą,
Wszystkie musie stany.

Motyl, co z uwagą śledził,
Muchy tej wywody,
Uznał wkrótce, że zasadne,
Musi mieć powody.

Kiedy mucha pofrunęła,
Na obiad w południe,
Motyl uznał, że z nią jadać
Byłoby tak cudnie.

I poleciał za nią zaraz,
By posiłek spożyć.
W drodze plany snuł poważne,
Jak z nią spółkę stworzyć.

Gdy zobaczył muchy obiad
Wnet się zawiódł równo,
Mucha bowiem miast nektaru,
Spożywała gówno.

Taki morał tu wynika,
Z krótkiej opowieści,
U niektórych takie gusta,
Że głowa nie mieści.

Jeśli nie chcesz się jak motyl
Bardzo rozczarować,
Przestań innych bezkrytycznie,
Ślepo naśladować.

Jacek Paryła


Bajeczki Bajeczki Bajeczki Bajeczki Bajeczki


Poprzedni wiersz *Spis wierszy* Następny wiersz